Na czym polega neuromarketing?

NeuromarketingW obecnym świecie, świecie konsumpcjonizmu, gdzie handel jest wysoko rozwinięty, wielu ludzi zapewne zastanawia się jak zwiększyć sprzedaż różnych produktów, dzięki wykorzystaniu nauki.

Pędzi ona wciąż do przodu, odpowiadając na pytania dotyczące mózgu i związanymi z nim zachowaniami. Naukowcy wiedzą już gdzie znajdują się ośrodki odpowiedzialne za emocje, a nawet podejmowanie decyzji. Ale czy posiadają wiedzę, dzięki której wpłyną na nasze wybory, dotyczące zakupów, skoro sami nie znamy siebie wystarczająco dobrze, aby odpowiedzieć na to pytanie?

Neuromarketing staje się bardzo popularną dziedziną ze względu na zyski, jakie może przynieść. Badacze starają się zagłębiać w najgłębsze obszary naszego mózgu, podając nam różne bodźce i sprawdzając reakcje na nie. Myślę, że dobrym przykładem są tutaj badania firmy BrightHouse, która wydała tysiące dolarów, aby znaleźć w mózgu kupujących "przycisk kupna". Niestety, jak na razie nie potwierdzono tego, że taki przycisk sterujący naszymi wyborami, udało się odszukać. Oczywiście dla nas, jest to dobra wiadomość, ponieważ zapewne żaden z nas, nie chciałby być manipulowany w ten sposób.

Niestety, specjaliści neuromarketingu mają do swoich dyspozycji najnowsze metody badania mózgu takie jak: elektroencefalograf, rezonans magnetyczny i inne narzędzia, które ułatwiają dojście do naszej psychiki, a także podświadomości. Wiele firm postarało się o dostęp do technologii i sprawdziło jak nasz mózg reaguje na markę produktu.

Jedną z nich była firma Coca-Cola. Badania na tym produkcie wykazały, że osoba pijąca napój z puszki oznakowanej logiem Coca-Coli ma dużo lepsze zdanie o tym napoju, mimo, że wcześniej wyrażała się o nim w mniej pozytywny sposób. Uaktywniły się u niej części kory mózgowej odpowiedzialnej za pamięć. Natomiast gdy ta sama osoba piła napój o nieznanej marce, pobudzały się ośrodki kory mózgowej odpowiedzialne za czucie smaku. Naukowcy doszli więc do wniosku, że liczy się dla nas marka produktu, a nie tak bardzo to jak ten produkt smakuje. Widzimy więc, że dzięki tym metodą możemy poznać siebie i sposób naszego funkcjonowania. Ale także firmy mogą manipulować klientami, sprawdzając reakcję na reklamy produktów. Na szczęście, nasz mózg nie jest prostym i oczywistym urządzeniem, a proces podejmowania decyzji jest dosyć skomplikowany.

Ważną rolę, przy dokonywaniu wyborów pełnią emocje. Naukowcy starają się znaleźć związek między produktem, a tym jakie uczucia w nas budzi. Czy podoba nam się reklama lub opakowanie towaru. Pewien specjalista w zakresie sprzedaży i neurobiologii twierdzi, że za podejmowanie decyzji odpowiedzialny jest mózg pierwotny, który działa na zasadzie najprostszych dowodów i bodźców. Jednak wielu ludzi nie zgadza się z jego wnioskami i sposobami wpływania na ludzi. Jeszcze inni badacze, starają się analizować wypowiedzi konsumentów aby sprzedać swój towar. Porównywane jest to do klucza dostępu, do mózgu kupującego.

Neuromarketing dużo obiecuje, jednak czy jest on skuteczny?

Firmy co roku wydają tysiące dolarów, na reklamy, które nie koniecznie przynoszą zyski. Jednak strach pomyśleć, co by się stało gdybyśmy wchodzili do sklepu, zamierzając kupić tylko najpotrzebniejsze produkty, a wychodzili z wózkiem załadowanym po brzegi i tak działoby się podczas każdej naszej wizycie w sklepie. Zapewne byłoby to przyczyną otyłości, złego samopoczucia, a nawet depresji z powodu zadłużenia. Akt kupna może być również uzależniający, wszyscy dobrze wiemy, że zakupy poprawiają samopoczucie, dlatego tak chętnie w nich uczestniczymy.

Inwestorzy pragną również, wzbudzić nasze zaufanie do swojej marki, ponieważ ludzie niekiedy wolą wydać więcej, pod warunkiem, że będą w 100% zadowoleni z zakupu. Taka wizja wydaje się być bardzo kusząca, nawet dla nas kupujących.

Jednak przeciwnicy neuromarketingu twierdzą inaczej

Uważają, że badania powinny zostać zaprzestane, ponieważ mogą doprowadzić do ograniczenia naszej wolności. Także w ten sposób reklama traci swoje pierwotne przeznaczenie - powinna informować o danym produkcie, a nie być nastawiona na zwiększenie sprzedaży, poprzez manipulacje. Wiele firm nie przyznaje się, że miało coś wspólnego z neuromarketingiem, stawiałoby to je w negatywnym świetle, jak również zaufanie do takich firm mogłoby spaść. Jednakże, ta dziedzina nauki prężnie się rozwija, nawet przemysł filmowy, a także polityka stara się korzystać z jej wiedzy.

Narzędzie to w niewłaściwych rękach może sporządzić wiele szkód, ważne jest dbanie o dobro ludzi. Trzeba wytyczyć granicę, pomiędzy manipulacją, a wolną wolą człowieka. Jeśli wpływając na emocje wyborców możemy przyczynić się do wyboru niewłaściwej osoby na stanowisko bardzo znaczące, trzeba głęboko zastanowić się czy takie badania są nadal użyteczne. Jeśli miałyby pomóc osobą uzależnionym od kupowania czy innych chorób, byłyby przydatne, natomiast inne ich wykorzystanie, może być tragiczne w skutkach. Miejmy nadzieję, że dzięki świadomości kupujących, ustrzeżemy się przed negatywnymi konsekwencjami rozwoju tej dziedziny.

Marketing z baz danych

marketing z baz danychMarketing oparty na bazach danych, tzw. marketing z baz danych służy do sterowania i zarządzania relacjami z

Marketing za przyzwoleniem

Marketing za przyzwoleniemJakiś czas temu zwykłe bannery reklamowe były hitem i uważane były za absolutne mistrzostwo w dziedzinie e-marketingu.

Opisy produktów w sklepie internetowym, czyli jak przyciągnąć i pozyskać klienta?

Sklep internetowyPowszechny dostęp do Internetu sprawił, że e-handel ma się doskonale. Sklepy internetowe mogą przyciągać szerokim asortymentem produktów